„Za kilka lat rak zwany Kaszubem będzie tylko wspomnieniem” i inne skandaliczne słowa Polki z Rozewia

Porozmawiajmy o zamiatanym pod dywan zjawisku na Kaszubach – dyskryminacji na tle etnicznym/narodowościowym.

„włodarzami ziemi kaszubskiej są POLACY  twoi Panowie, rozumiesz słowo Polak??”

„żyjac na kaszubach jestes przede wszystkim polakiem a nie glupim i kłótliwym kaszubem”

„za kilka lat taki rak zwany kaszubem bedzie tylko wspomnieniem”

„całe to wasze kaszubskie stękanie jest tylko rakiem które całe szczęscie umiera śmiercią naturalna… ludzie są coraz starsi, młodzież ma w dupie kaszubski i bardzo dobrze.”

„wasze kaszubskie szczekanie całe szczęście zanika”

„powinniście zostać wygnani za zdradę ojczyzny”

Między innymi takie komentarze zamieściła mieszkanka Rozewia na profilu portalu Nadmorski24 pod informacją, że w Wejherowie powstanie pierwsza kaszubsko-polska szkoła podstawowa. Zaczęło się „niewinnie”, bo od komentarza, że kaszubski to dla niej „chyba najbrzydszy język”. Co ciekawe, kobieta mimo to postanowiła osiedlić się w… nadmorskim Rozewiu. Na uwagi internautów, że nikt jej na Kaszubach siłą nie trzyma i że jak można oceniać czyjś język w kategorii ładny/brzydki, odpowiedziała, że chodzi jej o samo brzmienie języka, ale przeciw Kaszubom nic nie ma… do czasu, gdy się zorientowała, że część jej rozmówców uważa się za obywateli polskich narodowości kaszubskiej (tak jak ok. 16 000 innych Kaszubów, którzy tak określili swą tożsamość w ostatnim spisie powszechnym z 2011 roku). Wtedy skrywane poglądy rozewianki wyszły bardzo szybko na jaw. Okazało się, że Kaszubi to dla niej „kłótliwi, zawistni, małostkowi, tępi idioci”, język Kaszubów to „kaszubskie szczekanie”, a Polacy to panowie Kaszubów i włodarze ziemi kaszubskiej.

Magda Aurora 2

Nienawiść słowna wobec Kaszubów w internecie to zjawisko szerokie. Ale może ten właśnie przykład najpełniej obrazuje ekstremalność sytuacji, do których dochodzi. Na Kaszubach osiedla się osoba, która czuje się tu zupełnie u siebie, chociaż gardzi językiem gospodarzy tych ziem i nienawidzi Kaszubów – chyba że ci mówią jej językiem, wyznają jej wartości i identyfikują się z jej grupą narodową. To jest mentalność i arogancja kolonizatora, który uważa, że przynosi ze sobą wyższą cywilizację, a kto jej nie akceptuje, ten paranoik i zdrajca. Nie udawajmy, że temat dyskryminacji Kaszubów na tle etnicznym i narodowościowym nie istnieje. Nie udawajmy, że Magda z Rozewia to odosobniony przykład takiej mentalności. Nie wierzę, że większość Polaków ma takie zdanie, ale raczkujący polski nacjonalizm znów dokazuje coraz mocniej i zbiera swoje żniwo także na Kaszubach. Takie osoby mieszkają między nami, a im więcej anonimowości zapewni im internet, tym chętniej dzielą się swoimi poglądami. Nie udawajmy, że trzeba zwiesić głowę i siedzieć cicho. Takie zachowania są nieakceptowalne i muszą się spotkać z ostracyzmem, inaczej część Kaszubów jest gotowa znów prędzej porzucić własny język, wzgardzić swoją kulturą i uznać punkt widzenia agresywnej większości niż podnieść głowy i się zbuntować, zawalczyć o swoje. Niektórzy są w stanie nawet samemu wznieść pięść i dołączyć do agresorów. Magda z Rozewia w dyskusji wspomina o rodzinie z Kuźnicy. A co, jeśli wcale nie jest nietutejsza? Ta powszechna chroniczna niezdolność do buntu, choćby wewnętrznego, wśród starszego pokolenia wlecze się do dziś za młodymi jak widmo.

Mowa nienawiści wobec Kaszubów ma w sieci swoją małą parszywą historię. Wystarczy znaleźć pierwszy lepszy artykuł o publicznych projektach rozwijających kaszubską kulturę i język, a chętni do wylewania wiader własnych pomyj tylko czekają. Od lat towarzyszą na przykład wzmiankom o ustawianiu nowych kaszubsko-polskich tablic drogowych.

Hejt 1To Dziennik Bałtycki i człowiek bez twarzy i bez nazwiska. Czym większa anonimowość, tym mniejsza odpowiedzialność za słowa. A niżej trojmiasto.pl i forum.trojmiasto.pl:

Hejt trójmiasto.pl 2

Hejt forum.trojmiasto.pl 2

A więc Kaszuby to piękne rejony, morze, plaże, jeziora, lasy – myśli współczesny konkwistador – tylko te pierwotne, kaszubskie ludy przeszkadzają. Imć ~Punias zna na nie sposób:

Hejt forum trojmiastopl
Przypomina mi się cytat z książki Normana Daviesa „Zaginione Królestwa” (str. 103-104):

„Rezultaty są wszędzie takie same. Ziemie i zasoby słabszej grupy przywłaszcza sobie grupa silniejsza. Silniejsza grupa wysyła wojsko, osadników, urzędników, handlowców i działaczy oświatowych, i wysyła wszystkich masowo. Ludność tubylcza traci kontrolę nad swoją własnością i nad swoimi dziećmi. jej kultura zanika, a jej odrębna tożsamość zostaje stłumiona. Jej język i historia przestają istnieć. W ostatecznym akcie pogwałcenia godności tubylców ginie nawet nazwa ich kraju. (…) „Ludobójstwo kulturowe” nie jest być może najszczęśliwszym terminem na określenie tego procesu. Ma posmak pogoni za polityczną sensacją. Przez całe stulecia zjawisko była rzeczywistością niczym niezagrożoną właśnie dlatego, że w stosowanych formach przemocy nie posuwano się do masowych morderstw i eksterminacji. Przeciwnie – często uważano ten proces za „naturalny”, w takim samym sensie, w jakim po darwinowsku określa się owym przymiotnikiem eksterminację takiego czy innego gatunku zwierząt. Mimo to jego przewrotny charakter jest tym bardziej niebezpieczny, że skutki następują stopniowo. Trzeba go więc ukazywać takim, jaki jest: to forma przymusu, jaką silniejsi stosują wobec słabszych. Najczęściej opowiadają się za nim ludzie przekonani, że ich własny wzbogacający wkład jest tożsamy z szerzeniem cywilizacji.”

Ale jest coś jeszcze przewrotniejszego i bardziej wynaturzonego, co następuje w tym samym czasie. Działacze oświatowi zakładają szkoły, a do tych szkół idą miejscowe dzieci. Dzieci, które odrywa się od rodzinnego języka i kultury, i formatuje ich głowy, wpajając państwową tożsamość i lekceważenie dla tego, co swoje, miejscowe, nieoficjalne. Tylko część się buntuje. Urobione do pożądanej konsystencji dzieci dorastają w milczeniu rodziców i same zaczynają gardzić własną kulturą, chętnie utożsamiając się z większością do tego stopnia, że myślących inaczej i trzymających się swojej kultury uważają za paranoików i zdrajców. Żaden rząd nie musi prowadzić w Polsce polityki wynaradawiania swoich mniejszości. Zrobią to ochoczo niektórzy obywatele, wystarczy, że pani w podstawówce pokazała im mapkę podbojów Mieszka, a oni pokażą innym, gdzie jest ich miejsce i upewnią się, że podbój odbył się w stopniu należytym i całkowitym.

Ustalmy sobie coś w końcu: każdy obywatel Rzeczypospolitej ma takie samo prawo do określania i swobodnego deklarowania swojej tożsamości narodowej lub etnicznej, do rozwijania swojej kultury, używania i przekazywania swojego języka. Nikt nie ma prawa za te wybory dyskryminować i odpowiadać przemocą. Bez zrozumienia i poszanowania tego podstawowego prawa ludzkiego wciąż daleko nam do społeczeństwa obywatelskiego.

Komentarze Magdy z Rozewia znajdują się pod postem profilu Nadmorski24.pl z 21. czerwca pod tytułem „Chcą stworzyć kaszubską podstawówkę”. Więcej wypowiedzi cytujemy poniżej:

0 Nadmorski1 Nadmorski2 Nadmorski3 nadmorski4 Nadmorski

4 myśli nt. „„Za kilka lat rak zwany Kaszubem będzie tylko wspomnieniem” i inne skandaliczne słowa Polki z Rozewia”

  1. Nie zgadzam się z panią Magdaleną uważam ją za paskudną osobę, skoro się u nas nie odnajduje to niech się wyprowadzi, Kaszub to Polak jak każdy inny – mamy swoją tożsamość, kulturę i język i to by było na tyle, co mamy zapomnieć o korzeniach bo komuś się to nie podoba? Jesteś u nas gościem to się dostosuj, tego wymaga KULTURA.

  2. Ludzie, nie dyskutujcie z ewidentną prowokatorką, tylko zglaszajcie jej wypowiedzi i konto do moderacji i SO prokuratury. Mowa nienawiści jest karalna i ścigana z urzędu. Zrzuty ekranowe już macie, więc wysylajcie zgłoszenie, najbliższa prokuratura jest pewnie w Wejherowie albo w Lęborku. Jak prowokatorka dostanie wezwanie, to spokornieje. Nie odpuszczać i doprowadzić do skazania. Nawet zawiasy czy grzywna będą dla niej bolesne, bo mogą oznaczać np.utratę pracy i środków do życia. Powodzenia!

    1. Jakaś niedouczona furia sie objawiła w postaci magdy aurory, Kaszubow szanowac trzeba za to, źe przez wieki nie dali się zgermanizować bierny opór pozwolil im zachować słowianską mowę inną niź np.sląska ale bliźsza staropolskiej.
      Wadą Kaszubów i ich nieraz nieszczęsciem jest opór wobec „obcej krwi” stad czeste choroby genetyczne.
      To moi rodacy Polacy czesto mają cechy ,ktore wymienia magda aurora.
      Jesli takie postawy obserwuja Kaszubi to nie naleźy sie dziwić ,ze nie chca sie integrować.

  3. cóż… Kaszëbe też są odpowiedzialni za polskość ich ziem… wiedziały gały co brały 🙂
    czas wrócić do Wolnego Miasta…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × two =