Archiwa tagu: mniejszości narodowe

Depesze ze świata małych narodów – luty 2018

Luksemburg. Nowa fala zainteresowania językiem luksemburskim. Rząd Luksemburga chce, by język tego kraju stał się jednym z oficjalnych języków UE. Oprócz tego rozpoczęła się seria konsultacji z obywatelami. Celem jest wypracowanie metod na rozpowszechnienie luksemburskiego w urzędach, szkołach, mediach. Rząd chce podnieść prestiż mowy, która dziś używana jest przede wszystkim ustnie, w sytuacjach codziennych. Luksemburczycy stanowią w tej chwili mniej niż połowę ludności Wielkiego Księstwa Luksemburg. Resztę stanowią przybysze z innych krajów całej Europy i świata. Język luksemburski, do niedawna uznawany raczej za dialekt niemieckiego, jest używany przez 3/4 mieszkańców w codziennych sytuacjach, a dla 55% rezydentów księstwa, czyli ok. 310 tys., jest głównym językiem domowym.

Kanada. Członek parlamentu tegoż kraju, Marc Miller, jako pierwszy w historii wygłosił w tej izbie całą przemowę w języku Mohawk. Tym samym rozpoczął Miesiąc Historii Ludów Rdzennych. Miller powiedział, że przemowa jest efektem jego osobistej podróży w nauce języka, a celem jest zwiększenie świadomości na temat języków ludów rdzennych Kanady. Naród Mohawków liczy dziś sobie ok. 30 000 osób, z czego tylko co dziesiąta włada językiem.

Walia. Język walijski powoli wraca pod strzechy. A przynajmniej na wyspie Anglesey na północno-zachodnim skrawku kraju, będącej jednocześnie oddzielnym hrabstwem. Wszystko za sprawą najmłodszego pokolenia. Dzieci, między innymi dzięki nauczaniu języka w szkołach coraz chętniej używają walijskiego także w domu. W 2013 w poszczególnych częściach wyspy po walijsku w domu mówiło od 41 do 69% dzieci. Dane za rok 2017 pokazują wzrost. Obecnie najsłabsze wyniki pokazywały prawie 64% dzieci używających walijskiego (miejscowość Llanfechell), na szpicy znajduje się zaś miejscowość Llanbedrgoch z doskonałym wynikiem 82,8%.

Hawaje. Luty miesiącem języka hawajskiego. Język ten został uznany jako drugi oficjalny, obok angielskiego, w roku 1978. Po 40 latach liczebność społeczności posługującej się językiem hawajskim wzrosła z kilku tysięcy do 25-30 tysięcy. Obecnie jest to jeden z najbardziej udanych projektów rewitalizacji językowej.

Tasmania. Język tasmańskich Aborygenów – palawa kani – został użyty w lokalnej kampanii wyborczej. Krótki film w tym języku i angielskimi napisami ma ruszyć sumienie władz. Aktywiści użyli tej mowy, by przypomnieć deklarację premierowi Australii, Willowi Hodgmanowi, który w 2014 roku obiecywał reset w relacjach z ludami aborygeńskimi. Palawa kani jest przypadkiem wyjątkowym w skali świata – jest bowiem nie tylko ożywionym, ale i zrekonstrukowanym językiem. W zasadzie można nazwać go kolażem tego, co udało się zapisać z ok. 20 języków Tasmanii do roku 1905, kiedy to zmarła ostatnia Tasmanka znająca lokalną mowę, Fanny Cochrane Smith. Jej mowa jest zresztą jedyną zapisaną głosowo, lecz zapis jej mowy i śpiewu jest bardzo niskiej jakości z powodu ówczesnych ograniczeń technicznych. Pozostałe ślady języków tasmańskich, wchodzących w skład dzisiejszego palawa kani to głównie pojedyncze notatki sporządzone przez kolonizatorów czy zdeszyfrowane nazwy miejscowe. Społeczność Aborygenów z Tasmanii podchodzi bardzo poważnie do ochrony tego, co zostało z ich dziedzictwa. Niechętnie dzielą się wiedzą o palawa kani ze światem zewnętrznym, niejako chroniąc ją przed ciekawskimi i osobami nastawionymi na sławę, a nie na dobro języka. Tym bardziej należy docenić otwarcie na świat.
Źródło: The Guardian

Mashpee, Massachusetts. Członkowie indiańskiego narodu Mashpee Wampanoag wystartowali z pierwszym w historii kursem języka wôpanâak w Mashpee High School. Języka co prawda nauczano wcześniej, lecz po raz pierwszy został wcielony do programu nauczania jakiejkolwiek ze szkół. Zaliczenie jednego z języków jest konieczne, by zdać do następnej klasy. Dla szóstki uczniów paszportem do następnej klasy będzie nauka języka wôpanâak. To część projektu ożywienia tej mowy, która wymarła w XIX wieku. W latach ’90 XX wieku wysiłkiem Jessie Little Doe Baird zaczął się proces analizy pozostawionych zabytków języka i wprowadzania go do współczesnego użycia. Dziś języka uczą się wszystkie grupy wiekowe plemienia, od w pełni imersyjnej klasy w przedszkolu po zajęcia dla starszyzny. Od 1993 roku języka nauczyło się ok. 500 osób, a dla kilkoro z najmłodszych stał się pierwszym poznanym językiem w życiu.

Północne Niemcy. Powstała propozycja zunifikowanej ortografii dla języka dolnoniemieckiego pod nazwą Nysassiske Skryvwyse. Język ten, znacznie różniący się od standardowego niemieckiego (Hochdeutsch) składa się z licznych lokalnych dialektów. Jest to także jeden z bardzo nielicznych przypadków, gdy język będący niegdyś urzędowym (a nawet międzynarodowym, hanzeatyckim) utracił status języka pisanego i zdegradował się do zespołu dialektów używanych głównie w mowie. Propozycja grupki młodych aktywistów, choć na razie niszowa, może w przyszłości odegrać swą rolę w procesie przywracania statusu języka dolnoniemieckiego. Skalę problemu pokazuje fakt, że plattdeutsch dziś używany jest głównie przez potomków imigrantów z Niemiec w obu Amerykach, a nie w swoim oryginalnym miejscu. Tym językiem jeszcze przed wojną posługiwała się większość niesłowiańskojęzycznych mieszkańców Pomorza i Prus, w tym np. Gdańska czy Helu. Często był też drugim bądź trzecim językiem Kaszubów.  Więcej o nowej proponowanej ortografii będzie można dowiedzieć się na tworzonej obecnie stronie www.skryvwyse.eu